poniedziałek, 17 grudnia 2012

Nowa zajawka nowego Star Treka

(springboard się zepsuł) Pomijając już Zimmerowski "FAAAARRRRRRRT" (który straszy już w prawie każdym trailerze od czasu Incepcji), obawiam się, że kolejny raz przy tak skutecznym podgrzewaniu atmosfery wszystko znowu skończy się rozczarowaniem. Poza tym nie wierzę w moce pisarskie Abramsa. Już kilka razy się zawiodłam.

Na film pewnie pójdę, ale z innych powodów (czyt: CUMBERBATCH) Cumberbatch powinien mieć ksywę "the Voice". Rickmana oddam za darmo. Poczytaj mi, Ben.

 A jeśli ktoś mi nie wierzy, co do Incepcyjnego Pierda, to proszę:

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz