środa, 19 grudnia 2012

In a parallel Middle Earth universe...

Frodo nie zniszczył pierścienia.

Instagram, czyli mendia społeczne i wredność złych korporacji

Macie Instagram? Korzystacie? Podładowujecie i dzielicie się zdjęciami? No to sobie poczytajcie:
Selling My Photos & I Don’t Get a Dime? Thanks A Lot, Instagram

 Z dniem 16 stycznie 2013, Instagram zmienia politykę i korzystanie z oprogramowania i forum przez użytkowników będzie oznaczało, że dają oni właścicielom Instagrama prawo (copyright, a dokładnie "perpetual right to license all public Instagram photos to companies or any other organization, including for advertising purposes"*) do nieodpłatnego korzystania ze swoich zdjęć wykonanych przy użyciu programu, łącznie z prawem do sprzedania tych zdjęć przez właścicieli Instagrama za kupę forsy, z której autorzy zdjęć nie zobaczą nawet centa.

 Rozumiem, że korporacje i firmy muszą się z czegoś utrzymywać, że autorzy programu powinni otrzymać wynagrodzenie i mają pełne i absolutne prawo do czerpania zysków ze swojego dzieła i pracy, ale TAKIE posunięcie jest nie do zaakceptowania.

Pocałuj mnie w aparat, Instagramie!

* cytat z http://news.cnet.com/8301-13578_3-57559710-38/instagram-says-it-now-has-the-right-to-sell-your-photos/

wtorek, 18 grudnia 2012

Sherlock - kolejne wcielenie

"Na gazie" obecnie Sherlock Holmes and The Case Of The Silk Stocking, czyli według mnie jedno z najgorszych wcieleń Sherlocka.

Postaram się zrecenzować, jak tylko ogarnę "materiał badawczy" :)
A jest co ogarniać:
Sherlock w filmach wg IMDB

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Nowa zajawka nowego Star Treka

(springboard się zepsuł) Pomijając już Zimmerowski "FAAAARRRRRRRT" (który straszy już w prawie każdym trailerze od czasu Incepcji), obawiam się, że kolejny raz przy tak skutecznym podgrzewaniu atmosfery wszystko znowu skończy się rozczarowaniem. Poza tym nie wierzę w moce pisarskie Abramsa. Już kilka razy się zawiodłam.

Na film pewnie pójdę, ale z innych powodów (czyt: CUMBERBATCH) Cumberbatch powinien mieć ksywę "the Voice". Rickmana oddam za darmo. Poczytaj mi, Ben.

 A jeśli ktoś mi nie wierzy, co do Incepcyjnego Pierda, to proszę:

 

piątek, 14 grudnia 2012

Fuck You Week

Na jezebel.com trwa właśnie Fuck You Week czyli tydzien dla higieny psychicznej polegajacy na wyrzucaniu z siebie złości i frustracji. Polecam poczytać, naprawdę pomaga:
http://jezebel.com/fuckyouweek
Mary Sue zrobiła mi dzień:

Mój najulubieńszy Doktor i jeszcze jako sowa!
Tutaj: http://www.themarysue.com/doctor-who-owls/#0
jest do obejrzenia reszta Doktorów.

piątek, 7 grudnia 2012

Post o postowaniu, a może i poszczeniu

Blogi mam. Nawet łącznie cztery - jeden wordpressowy, dwa Bloggerowe i jeden (jeszcze żyjący) na pingerze. Tumblerów i Zupy nie liczę, bo to w ogóle inna choroba psychiczna. Deviantart się nie liczy (to już chyba naste moje konto tam i chyba znowu zgubiłam hasło).

Pomysły mam. Sporo. Spisane w 5 różnych notatnikach, ponieważ pomysły nachodzą mnie w dziwnych lokalizacjach (fizycznych), a korzystanie z laptopa lub innej elektronicznej smyczy zawsze w chwili, kiedy mam atak i muszę się wyrzygać psychiczne jest zwyczajnie niewykonalne. Oczywiście, kiedy już mogę zrelaksowana odłożyć notatnik, zwyczajnie nie chce mi się przeklepywać wszystkiego jeszcze raz przez klawisze i edytować. To nie jest lenistwo, tylko czysta ekonomia, bo nie pisze Wielkich Dzieł ku Potomności, wiec też edytować myśli własne i udawać przed sama sobą i innymi, że wypociny cokolwiek znaczą zwyczajnie nie ma sensu. Edytuję od razu na papierze.

Kolejna sprawa to tematyka. Część wypocin chcę celowo oddzielić. Niektóre blogi zakładałam, aby tylko tam ładować określone tematy - tak jest z kocią pingerozą. Podobnie było z blogiem lakierowym - jednak od chwili założenia bloga, kolekcja rozrosła się jak stado radioaktywnych pcheł i jest kompletnie nie do ogarnięcia i nie mam czasu zająć się robieniem zdjęć i blogowaniem.
Innymi myślami zwyczajnie nie chcę się dzielić. Nie chcę się przede wszystkim dzielić tym, co jest ważne dla mnie. Nie podaję więc tego do oceny publicznej, nie chcę, nie oczekuję komentarzy.

Na koniec, krótka uwaga: blogi są dla mnie rozrywką. Nie są metodą na autopromocję, zarabianie itp. Nie mam poczucia misji (dziejowej lub innej). Natomiast prowadzenie blogasków ma być dla mnie PRZYJEMNE.

Być może po świętach powrzucam tu i ówdzie moje myślowe nowotwory, ale jeszcze zobaczymy, co z tego wyjdzie.

środa, 14 listopada 2012

Powitanie

Ponieważ część znajomych z Pingera poprzenosiła się tutaj Superkotek wraz z minionami otwierają swoją norę również na Bloggerze.
Nie znaczy to oczywiście, że znikają z Pingera, o nie.